Wszędzie tylko panienki się odchudzają. A facet to nie może? Może! I zrobi to tak, że będzie niezłe ciacho. Oczywiście w pozytywnym tego znaczeniu...
Kategorie: Wszystkie | beaviz
RSS
czwartek, 19 listopada 2009

Dziś dzień rzucania fajek.
W sumie przydałoby się, ale ja dziś nie o tym...

Wczoraj mój plan lekko się zachwiał, a to za sprawą alko :/

No i tak sobie zacząłem sprawdzać ile ten browar ma w końcu kalorii... i taką znalazłem opinię:

"Piwo samo w sobie nie tuczy, lecz pobudza apetyt. Piwo poprawia przyswajalność pokarmów stałych, co jest korzystne, lecz tym samym dopinguje do większego spożycia tych pokarmów, co może być przyczyną nadwagi."

Jasne. Jakoś temu nie wierzę i zacząłem węszyć dalej:

"Piwo - oczywiście pite z głową, może być doskonałym napojem dla sportowców. Powodów jest multum. Ma w sobie przeciwutleniacze. Szczególnie dużo ich można znaleźć w piwach pasteryzowanych. Jednym z wiekszych atutow piwa jest... duża zawartość wody"

No i znów pochlebna opinia o piwie... Hmm.

"Piwny brzuszek to jeden z bardziej znanych mitów dotyczacych picia chmielowego napoju. Według niego osoby, które systematycznie raczą sie z piwem dorabiaja sie warstwy sadła w okolicach brzucha... Nie prawda. Jest niskokaloryczne. Weglowodany stanowią zaledwie około 3% jego zawartości. "

No i problem pojawia się gdy przesadzamy z ilością spożywanego browara, bowiem każde alko osłabia wolę i zwiększa apetyt...
Wczoraj przesadziłem, jak widać w załączonej tabelce: http://testnadtestami.blox.pl/strony/planodchudzania.html

motto: nie żłob tyle piwa baranie ! :)

środa, 18 listopada 2009

No więc postanowione.
Trzeba wreszcie się wziąść za siebie :)

Plan jest taki:

Pozbyć się zbędnych kilogramów i ważyć coś koło 74kg przy wzroście 176cm. I chwalić się przynajmniej BMI 23,889 :) To górna granica, ale tyle mi wystarczy :)

BMI=74/1,76*1,76=74/3,0976=23,889

Narazie nie wiem ile ważę i mierzę w różnym miejscach ciała...
Znaczy wiem ile "on" mniej więcej ma, ale... trzeba mu zburzyć dach, ot co ;)

Pierwsze zadania:

- kupić wagę,
- kupić centymetr (taki co krawcowe mają ;)

Co już robię:

- dziś będzie 5 dzień jak zrobię sobie szybki spacer, wg. gps'a 5km (czas: 1 godzina)
- nie piję piwka drugi dzień... only woda... choć dziś niechcący kupiona gazowana :/

No od czegoś trzeba zacząć :)))

A w ogóle to idę tworzyć kalendarz odchudzania i tu wrzucę linka... o tu będzie :)
Dobra, mam: http://testnadtestami.blox.pl/strony/planodchudzania.html

Archiwum
O autorze
Zakładki: